Dla kogoś nie mieszkającego w domu z ogrodem , tylko w mieszkaniu bez balkonu , upały są czystą torturą. Mieszkanie robi się parne, duszne , nagrzane i nie da się oddychać. Gotowanie czy choćby zapalone światła jeszcze bardziej nagrzewają powietrze w mieszkaniu.
Tak naprawdę nie ma pewnego sposobu na długotrwałą ochłodę, bo jak walczyć z pogodą?
Najlepszym sposobem długotrwałym jest wentylator. Posiadałam duży stojący,ale po pierwsze nie mieścił się w moim mini pokoju ,a po drugie chodził tak głośno ,że głowa mi pękała więc go oddałam. Długo oglądałam na allegro wentylatory małe stołowe ale z przesyłką kosztowały ok 80 zł , a ja za ten duży dałam 100 więc oczywiste było ,że nie kupie tak drogo.
Przypadkowo robiąc zakupy w TESCO trafiłam na resztki wentylatorów.Praktycznie wszystko było wykupione .
Kupiłam najtańszy ,ale myślałam czy by nie kupić tego samego lecz w wersji większej i z 3 stopniami nawiewu .Zrezygnowałam ,bo ten większy był tak duży jak ten mój stojący, różnica polegała tylko na wysokości nóżki :)
CZYTAJ DALEJ - RECENZJA i ZDJĘCIA PO ROZWINIĘCIU OPISU :)

